Chcę siedzieć, razem z Tobą na kuchennym blacie w samej bieliźnie o trzeciej nad ranem i rozmawiać zupełnie o niczym.
"Tulę cię dziś ostrożnie, bo masz zły dzień i jesteś ze szkła kruchego, tulę tak delikatnie, że nie wiesz, czy to wciąż jeszcze mój oddech, czy może już moje dłonie, zgadnij."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz